Artykuły


WIEK XVII - Hobbes cz.2 PDF Drukuj Email

d) Pochwała absolutyzmowi.

Państwo jest absolutnym władcą jednostek, bowiem jest to logiczne

następstwo umowy społecznej. Umowa była porozumieniem się jednostek; suweren nie był jej stroną, z nikim się o nic nie umawiał, otrzymał pełnię władzy jak gdyby w darze od ludzi – a zatem nikt nie może być zwolniony z poddaństwa pod pretekstem, że suweren nie dochował umowy. Poddani nie mogą zmienić warunków umowy, zrzekli się bowiem naturalnej wolności w całości i nieodwołalnie. Poddani nie mogą też skarżyć suwerena o niesprawiedliwość, bo przecież źródłem jego władzy jest zgodna wola jednostek i każdy ma swój udział w działaniu suwerena. Od poddanych suweren nie może być zależny, bo nie ma bowiem dwóch sił w państwie – suwerena i społeczeństwa. Jego prawa są niepodzielne, nie może on ich tracić, ani nawet komukolwiek przekazywać. Tylko władca, on i tylko on decyduje o polityce; tylko on rozstrzyga o tym, jakich doktryn należy uczyć poddanych, tylko on może przesądzić o sprawach własności i sprawować najwyższy wymiar sprawiedliwości.

Tylko suweren może reprezentować swoich poddanych; wszelkie korporacje, z parlamentem włącznie, są mu całkowicie podległe. Dalej – skoro państwo to wielość ludzi zjednoczonych w jedną osobę, zrozumiałe, że suweren rozciąga swą absolutną władzę również na Kościół i jego urzędników. Religia jest potrzebna bo uczy pokory i posłuszeństwa, ale jej zwierzchnikiem nie może być nikt inny jako suweren. Podobnie nie ma żadnego uzasadnienia dla istnienia partii politycznych czy – tym bardziej – tajnych związków.

Absolutyzm jest wyrazem woli ludu i wynika z przesłanek racjonalnych. Prawda, że jest on surowy dla poddanych i nie obdarza ich nadmiarem łask, ale i tak stanowi dobrodziejstwo w porównaniu ze straszliwymi konsekwencjami, jakie zawsze rodziła anarchia. Tylko absolutny władca może skutecznie rządzić ludźmi, którzy są egoistami i mają skłonności do ściągania interesu ogólnego pod swoje stopy.

Hobbes nie upierał się przy absolutyzmie królewskim. Absolutyzm daje się przecież pogodzić także z pełnią władzy jakiegoś zgromadzenia lub nawet całego ludu. Kontrakt społeczny nie wykluczał takich możliwości, tyle że byłyby one trudne do urzeczywistnienia.

Hobbes był utylitarystą i widział w absolutyzmie realne korzyści dla jednostek. Absolutne państwo miało realizować ład i bezpieczeństwo, albowiem tylko w warunkach pełnego bezpieczeństwa, albowiem tylko w warunkach pełnego bezpieczeństwa i pokoju może racjonalnie rozwijać się ekonomia. Absolutne państwo miało być stróżem własności i gwarantem gospodarczego obrotu. Silne państwo, które skutecznie powściąga gwałty, zamieszki i wojny domowe oraz spory religijny, umożliwia jednostkom zaspokajanie ich najbardziej elementarnych potrzeb i ambicji. Dlatego też mądry władca nie będzie nigdy tyranem; on zawsze zostawi swym poddanym pewien margines swobody, pozwoli im bogacić się, organizować życie rodzinne, umożliwi zdobywanie wiedzy oraz poprze pożyteczną aktywność w służbie państwowej. Wszystko to oczywiście w granicach posłuszeństwa i lojalności wobec suwerena. Hobbes znał tylko jedną granicę , za którą obowiązek bezwzględnej podległości wobec władcy ustaje: Zobowiązanie poddanych w stosunku do suwerena trwa tak długo i nie dłużej niż trwa moc, dzięki której jest on zdolny ich ochraniać. Posłuszeństwo kończy się zatem w tym momencie, w którym władca przestaje być zdolny do realizacji podstawowego celu, dla którego została zawarta umowa, a mianowicie dla zapewnienia bezpieczeństwa swym poddanym. Ta maleńka furtka miała życzliwie usposobić do autora angielskich czytelników Lewiatana.

Dzieło Hobbesa spotkało się jednak z ostrą krytyką. Burżuazja widziała w nim zagorzałego rojalistę. Zwolennicy Stuartów mieli doń pretensję o zerwanie z mitem monarchy Dei gratia. Duchowieństwo nie mogło mu darować jego koncepcji kościoła państwowego.


Podobne:
Najnowsze:
Najstarsze:

 
kazusy prawo gospodarcze testy na aplikacje ustawa o rachunkowości ustawa o planowaniu spółka jawna ustawa o samorządzie gminnym