Artykuły


Starożytność - wczesne chrześcijaństwo cz.2 PDF Drukuj Email

Zasady równości ludzi nie rozciągano na stosunku ziemskie. Paweł podkreślał wręcz, że każdy ma pozostawać w swoim stanie i wzywał by niewolni byli posłuszni swym panom ). Równość obowiązuje tylko przed Bogiem, jest kategorią ducha, a wolność wewnętrzna musi być czymś o wiele ważniejszym od wolności doczesnej, społecznej. „Oczekiwania rychłego końca świata sprzyjały wezwaniom do rezygnacji z bogactw i pogardliwemu lekceważeniu spraw społecznych wobec bliskości wiecznej nagrody”.

c) Św. Augustyn.

Napisał wielki traktat De civitate Dei ( O państwie Bożym ) Aureliszu Augustyn ( 354 – 430 ) , biskup Hippony w północnej Afryce, jeden z najbardziej wykształconych pisarzy starożytnego chrześcijaństwa.

Punktem wyjścia św. Augustyna jest filozofia katastrofizmu. Panorama doczesności jest skrajnie pesymistyczna: ogromna większość ludzi jest zła; ludzie są chwili i tym samym żadni zaszczytów i władzy; uciskają się oni wzajemnie i połykają jak ryby, większy zjada mniejszego. Nieprawda ( tłumaczył Augustyn ) – jakoby upadek Rzymu zwiastował rodzajowi ludzkiemu klęskę. Państwa ziemskie przemijają. Prawda, że każda władza dana została od Boga; ale Bóg stworzył państwo z powodu grzechu ( propter peccatum ); gdyby nie upadek ludzi, państwa by nie było. Tylko Bóg wie, jaka będzie przyszłość. Augustyn przewidywał, że jedynie państwo boże trwać będzie wiecznie. Pouczał \, że całe dotychczasowe dzieje ludzkości są nieustającą walką państwa bożego z państwem szatana. Z tego stanowiska upadek Rzymu był nic nie znaczącym epizodem.

Państwem bożym jest niewidzialny kościół z Chrystusem jako jego głową. Prawdziwą ojczyzną obywateli tego państwa jest niebo, na ziemi są oni tylko pielgrzymami; tworzą mniejszość, wybraną przez samego Boga aktem jego łaski. Obywatelami państwa ziemskiego ( civitas terrena) są wszyscy źli, grzeszni, którzy nie zaznali łaski. Civitas terrena nie jest u Augustyna identyczna z jakimikolwiek konkretnie istniejącym tworem państwowym. Stwierdzał on, że w każdym realnym państwie współżyją ze sobą obywatele civitas Dei i civitas terrena, tyle że po stronie tych ostatnich jest znaczna przewaga liczebna. To rozstrzyga, zdaniem autora, o funkcji każdego państwa. Ponieważ w wyniku działalności państwa człowiek nie może się przemienić ze złego w dobrego ( to może – jak wiadomo nastąpić tylko z łaski Boga ), przeto jedyną funkcją państwa, przesądzającą racje jego istnienia jest represja wobec przeważającej większości grzesznych. W rezultacie stwarza warunki zewnętrznego pokoju i bezpieczeństwa. To zaś nie wymaga specjalnie dobrych władców. Bóg daje władzę dobrym i złym. Kiedy chce ludzkość doświadczyć, dostarcza nawet tyranów, także bowiem poprzez ludzi złych Bóg realizuje swe plany. Chrześcijanie powinni władzę tolerować nawet wtedy, kiedy suwerenność jest identyczna z bezkarnością. Oczywiście, istnieją nieprzekraczalne granice posłuchu; ludzie mają prawo do oporu ( oporu biernego, spokojnego ), wtenczas, kiedy normy prawa ludzkiego, państwowego, naruszają prawo boże. Gdy tego naruszenia nie ma, cóż za różnica – pod czyją władzą żyje śmiertelny człowiek pisze Augustyn.


Podobne:
Najnowsze:
Najstarsze:

 
kazusy prawo gospodarcze testy na aplikacje ustawa o rachunkowości ustawa o planowaniu spółka jawna ustawa o samorządzie gminnym