| Średniowiecze - klimat ideowy epoki cz.2 |
|
|
|
|
Społeczeństwo średniowieczne było ujęte w system hierarchii, której szczeble oddzielała głeboka przepaść. Uczony biskup Laon, Ascelin stwierdzał: Dom boży, o którym się sądzi, że jest jeden, podzielony jest na trzy części. Jedni się modlą,
drudzy wojują a trzeci pracują. Na szczycie plasowali się duchowni, którzy czuli się nieskażeni przez brudne zajęcia doczesne. Nierówność majątkowa i polityczna miała swe wytłumaczenie w woli bożej. Człowiek jest obdarzony nieśmiertelną duszą i dlatego podlega Bogu i jego doczesnym reprezentantom papieżowi i duchowieństwu. Człowiek słucha praw państwa, ale przede wszystkim podlega nakazom prawa bożego i tym interpretacjom tego prawa, które mu podsuwa władza duchowna. Państwo to struktura przejściowa, realizująca jednak boże cele. Wprawdzie jest ono niedoskonałe, ale u podstaw jego buty tkwi zadanie przygotowania ludzi do zbawienia. Spełnia więc określoną funkcję w bożym planie zbawienia świata.
b) Ewolucja konfliktów ideowych. Idea supremacji władzy duchownej w świecie oraz jej doktrynalna konsekwencja: prymat w sferze praw świeckich, świeckich więc i w sprawach polityki oraz instytucji politycznych, napotkała oczywiście zacięty opór. Trzeba podkreślić, że różnice polityczne między feudałami duchownymi a świeckimi nie prowadziły na ogół do naruszenia podstawowych zasad ustroju społecznego i gospodarczego. Nie naruszały też – najczęściej – prymatu światopoglądu chrześcijańskiego. Wrogość wobec papiestwa była przez długie wieku wrogością wobec przeciwnika – konkurenta do władzy Potrzeby ekonomiczne rodziły postęp nauki. Badania naukowe zaś prowadziły do odkrywania prawd, które nie dawały się pogodzić z prawdami objawionymi i niedwuznacznie je podważały. Kościół bronił swych pozycji. Kierując się zdrowym rozsądkiem, zmieniał akcenty w swej doktrynie, przystosowywał ją do zmieniającej się rzeczywistości. Najbardziej pełnym wyrazem elastyczności ideologii papalnej była synteza Tomasza z Akwenu z drugiej połowy XIII stulecia. Tomizm dowodził dużych możliwości adaptacyjnych średniowiecznej nauki o państwie i społeczeństwie kościoła, ale był on zarazem świadectwem głębokiego konserwatyzmu tej nauki i jej niechęci do zmian. Do samego końca wieków średnich kościół stał na straży nie tylko swych politycznych, doczesnych aspiracji, ale też uzasadniał powoływanie coraz to nowych środków, mających na celu urzeczywistnienie owych ziemskich ambicji. Do końca zresztą nie był w tej walce osamotniony. Wszystko to nie było oczywiście w stanie powstrzymać kryzysu uniwersalnych potęg średniowiecza. W XIV w. kryzys ten objął już wszystkie dziedziny życia i niemal wszystkie składniki świadomości. Zaznaczył się nowymi prądami w sferze gospodarki i zmianami w układach społecznych. Spotęgowała go nowa geografia polityczna Europy, ujawniającej nowe siły, odrzucającej zasadę uznania zwierzchności papieskiej i cesarskiej, demaskującej zmurszałe struktury wieków średnich. Najnowsze:
Najstarsze:
|


