| Gaius Institutiones KSIEGA II, cz.29 |
|
|
|
|
258. Jezeli wymieniony w testamencie spadkobierca uchyla sie od przyjecia spadku, twierdzac, ze podejrzewa, iz jest on nadmiernie obciazony (hereditas damnosa), to senatus consultum Pegasianum stanowi, ze na zyczenie tego,
komu mial zgodnie z prosba oddac spadek, musi zgodnie z poleceniem pretora spadek objac i oddac, a wtedy actiones beda przyslugiwac temu i przeciw temu, kto spadek otrzymuje, wedle tych samych zasad, które obowiazuja na podstawie senatus consulti Trebelliani. W tym wypadku niepotrzebne sa jakiekolwiek stypulacje, gdyz równoczesnie temu, kto oddaje, daje sie zabezpieczenie, a actiones hereditariae przechodza na i przeciw temu, kto spadek otrzymuje.
259. Nie ma zadnego znaczenia, czy ktos ustanowiony spadkobierca w stosunku do calego spadku jest proszony o oddanie calego spadek lub jego czesci, czy ktos ustanowiony spadkobierca w stosunku do czesci spadku jest proszony o oddanie calej tej czesci lub czesci tej czesci. Bowiem i w tym wypadku zwykle stosuje sie zasade pochodzaca z senatus consulti Pegasiani dotyczaca czwartej czesci jego czesci. 260. Kazdy moze tez pozostawic za pomoca fideikomisu poszczególne rzeczy, na przyklad grunt, niewolnika, ubranie, srebro, pieniadze, i albo samego spadkobierca poprosic, by to komus oddal, albo tez zapisobiorce, i to mimo ze nic nie moze zostac zapisane od zapisobiorcy. 261. Podobnie, mozna pozostawic za pomoca fideikomisu nie tylko wlasna rzecz testatora, ale takze rzecz bedaca wlasnoscia spadkobiercy, zapisobiorcy albo kogokolwiek innego. Tak wiec zapisobiorce mozna poprosic o oddanie komus nie tylko takiej rzeczy, która mu sie zapisalo, ale takze takiej, która jest wlasnoscia zapisobiorcy lub kogos innego. Trzeba tylko przestrzegac zasady, by nikogo nie prosic o oddanie innym wiecej, niz sam otrzymal z testamentu, bowiem prosba o oddanie czegos ponad to bylaby niewazna. 262. Gdy pozostawia sie cudza rzecz za pomoca fideikomisu, to trzeba, by ten, kto zostal poproszony, albo swiadczyl sama rzecz po jej odkupieniu, albo wyplacil jej wartosc, zgodnie z tymi samymi zasadami, które obowiazuja przy zapisywaniu cudzych rzeczy per damnationem. Sa jednak tacy, którzy sadza, ze jesli wlasciciel nie sprzeda rzeczy pozostawionej za pomoca fideikomisu, to ów fideikomis staje sie niewazny, a ze w wypadku zapisu per damnationem rzecz ma sie inaczej. 263. Mozna dac wolnosc niewolnikowi za pomoca fideikomisu, proszac o wyzwolenie spadkobierce lub zapisobiorce. 264. Nie ma znaczenia, czy testator prosi o wolnosc dla wlasnego niewolnika, czy dla takiego, który jest wlasnoscia spadkobiercy, zapisobiorcy lub tez kogos postronnego. 265. Tak wiec równiez cudzy niewolnik powinien zostac odkupiony i wyzwolony. A jesli wlasciciel go nie sprzeda, to wolnosc dana przez fideikomis staje sie oczywiscie niewazna, poniewaz w tym wypadku nie wchodzi w gre zadne wyliczanie ceny. 266. Ten, kto zostal wyzwolony na podstawie fideikomisu, nie staje sie wyzwolencem testatora, lecz wyzwalajacego, chocby nawet byl niewolnikiem testatora. Najnowsze:
Najstarsze:
|


